„Lab girl: Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości” Hope Jahren

„Lab girl: Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości” Hope Jahren


Biologia nigdy nie była dla mnie szczególnie fascynująca. Zwłaszcza dział o królestwie roślin, który należał chyba do jednego z najnudniejszych w ciągu całego okresu, w którym byłam zmuszona uczyć się tego przedmiotu. Już od pierwszej klasy gimnazjum wiedziałam, że biolożką nie zostanę. Nie było to jednak dla mnie przeszkodą w przeczytaniu autobiografii Hope Jahren Lab girl. Czy mi się spodobała? Czy dzięki niej zmieniłam swoje podejścia do roślin?
„Fałszywy pocałunek” Mary E. Pearson

„Fałszywy pocałunek” Mary E. Pearson


Odkąd na kanale Mai K. zobaczyłam recenzję Fałszywego pocałunku, notabene wtedy dopiero o niej usłyszałam, zapragnęłam ją przeczytać. Po przejrzeniu jeszcze kilku recenzji doszłam do wniosku, że to jest taka książka, do której podchodzi się indywidualnie, więc trzeba się raczej samemu przekonać o jej zawartości, niż brać sobie do serca opinie innych. Na szczęście w ostatnim czasie udało mi się ją w końcu przeczytać! Po tym wykrzyknieniu chyba łatwo się domyślić, że mi się podobała... Chociaż to w sumie mało powiedziane.
„Z popiołów” Martyna Senator

„Z popiołów” Martyna Senator


Z popiołów to jedna z głośniejszych tegorocznych premier od Czwartej Strony. Przyciąga czytelników prostotą swojej okładki oraz umieszczonymi blurbami zachęcającymi do lektury. Poprzeczkę ustawiłam sobie dosyć wysoko, zwłaszcza że nie jest to debiut Martyny Senator. Natomiast jak to wyszło w praktyce?
„Król kier” Aleksandra Polak

„Król kier” Aleksandra Polak


Król kier swoją piękną okładką już od początku września zachęca czytelników do sięgnięcia po niego. W dodatku w opisie na odwrocie pojawiają się takie tytuły jak Dary Anioła, Supernatural i Caraval. Podobieństwa widać - zwłaszcza przy Nocnych Łowcach, bo Supernatural nie oglądałam. W każdym razie oprawa graficzna i opis przykuwają uwagę. A co z treścią? Myślę, że mieszane uczucia będą w tym przypadku najlepszym określeniem.
„Żniwiarz. Czerwone słońce” Paulina Hendel

„Żniwiarz. Czerwone słońce” Paulina Hendel


Całkiem niedawno pisałam recenzję na temat Pustej nocy, czyli pierwszej powieści z uniwersum żniwiarzy. Kto jeszcze nie czytał, ma szansę to zrobić, klikając tutaj. Ze zniecierpliwieniem oczekiwałam drugiej części, a gdy już dotarła do mnie paczka od Czwartej Strony, od raz zabrałam się za lekturę. Bez obaw - Czerwonego słońca syndrom drugiego tomu nie dotyczy.
„Żniwiarz. Pusta noc” Paulina Hendel

„Żniwiarz. Pusta noc” Paulina Hendel


Ludowość słowiańska ostatnio stała się popularnym motywem wykorzystywanym w literaturze - zwłaszcza młodzieżowej. Już od momentu premiery Żniwiarza chciałam go przeczytać, ale jakoś nie miałam okazji. To jakoś nie miałam okazji przeciągnęło się aż do początku września, kiedy to zaczęto mówić już głośno o premierze drugiego tomu. Przydałoby się jednak najpierw przeczytać pierwszy, prawda? Czym prędzej nadrobiłam Pustą noc i cóż... już z niecierpliwością czekam na Czerwone słońce!
Fantastyczna książka: „Buntowniczka z pustyni” Alwyn Hamilton

Fantastyczna książka: „Buntowniczka z pustyni” Alwyn Hamilton


Wraz z nadejściem września postanowiłam wprowadzić kilka zmian w moim małym zakątku Internetu. Pierwszą z nich jest właśnie wprowadzenie serii postów pod nazwą fantastyczna książka.

To było kilka słów wstępu odnośnie spraw technicznych, ale przejdźmy teraz do samej książki. Dzisiaj pod lupę biorę wychwalaną przez wszystkich Buntowniczkę z pustyni, której okładka po prostu powala na kolana. Chciałam ją przeczytać już od momentu, gdy pojawiła się na polskim rynku. Jednak zanim sama sobie ufundowałam tę książkę, zdążyła pojawić się w bibliotece, więc czym prędzej do niej pognałam i wypożyczyłam. Czy okazała się tak cudowna w treści, jak w oprawie graficznej?
Copyright © 2014 Słowo po słowie , Blogger